Wysokie napięcie – szafy rozdzielcze

Jutro zaczynam być prawdziwym wykładowcą. Przeprowadzę pierwszy w życiu egzamin. Cały semestr starałem się oszczędzać studentów. Nie chciałem im robić kolokwiów, no, ale trudno stało się muszę ich jakoś udokumentować. Pierwszy rok naprawdę jest wspaniały i nie wiem jak mam ich pytać o te szafy rozdzielcze.

Dawniej szafy rozdzielcze to było coś strasznego

szafy rozdzielczePamiętam, ze sam nie lubiłem się tego uczyć, te stacje transformatorowe, coś strasznego. Ja sam czasami zastanawiam się, czym różnią się szafy sterownicze od takich rzeczy jak rozdzielnice niskiego napięcia. Żartuję, przecież doskonale wiem, czym są szafy rozdzielcze i czym są w kontekście punktu stacje transformatorowe. Podałem im zagadnienia w punktach… chyba dobrze, co? Na przykład pierwszy punkt to szafy sterownicze i opisałem im w tym punkcie, co dokładnie mają opisać a właściwie to odpowiedziałem im na to pytanie. Na następne zagadnienie, rozdzielnice niskiego napięcia, tez im odpowiedziałem…, ale wiem przecież, jak ważne są dobra bazy do nauki prawda? No przecież rok temu sam byłem studentem a pięć lat temu byłem studentem pierwszego roku i wiem, jaki to stres. Wiem też, jacy są inni wykładowcy i wolałbym, żeby akurat u mnie mieli luz i nie musieli się martwić! Wolę postawić im piątki i mieć czyste sumienie a oni wolną przerwę semestralną.

Będzie dobrze mam nadzieję, bo wydaje mi się, że się denerwuję, jak przed własnym zaliczeniem. Dodam jeszcze, że jako, że przeprowadzam egzamin z instalacji elektrycznych, odczuwam wysokie napięcie… Taki oto żart na koniec wpisu.