Wymieniłem swoją wiatę garażową

Samochód trzymam na razie na podwórku, ponieważ garaż do niczego się nie nadaje. Nie ma nawet zadaszenia ani żadnej wiaty i wszystko mi jedno gdzie stoi samochód. Jest on stosunkowo nowy, dlatego żona zaczęła mnie namawiać na podjęcie kroków w tej sprawie.

Nową wiatę garażową zakładał mi sąsiad

wiata garażowaPorozmawiałem na ten temat z sąsiadem, z którym mam bardzo dobre relacje. Przyszedł do mnie, by dokładnie obejrzeć garaż i coś zaradzić. Siedzi w temacie i zna się na takich sprawach. Od razu powiedział, że wystarczy mi porządna wiata garażowa i problem zostanie rozwiązany. Nawet zadeklarował, że może mi ją zamontować, bo przecież na co dzień się tym zajmuje w pracy i nawet ma dostęp do tańszych materiałów. Jego propozycja była dla mnie zbawienna i od razu poprosiłem, by się tym zajął. Ma założyć mi wiatę w sobotę, ponieważ ten dzień ma wolny od pracy i będzie miał czas. Będzie to na pewno porządna wiata garażowa, z której będę zadowolony. Sąsiad zgodnie z obietnicą w piątek dostarczył mi materiały i narzędzia a w sobotę z samego rana zabrał się do pracy. Weźmie ode mnie niewiele pieniędzy za swoją pracę, bo jak stwierdził robi to z sympatii dla mnie. Kiedy sąsiad zakładał mi tę wiatę to ja podawałem mu narzędzia i pomagałem coś przytrzymać. Żona przygotowała dla nas obiad i zrobiliśmy sobie krótką przerwę od pracy. Zostało niewiele do zrobienia i sąsiad zapewnił mnie, że do wieczora będę miał wiatę i będę już mógł wjechać tam swoim samochodem. Z niecierpliwością na to czekałem.

Teraz to jestem dopiero zadowolony. Wiata sprawdza się idealnie a samochód w końcu jest parkowany na swoim miejscu. Trzymam tam nawet rower, bo jest jeszcze sporo miejsca. Sąsiada zaprosiłem później z całą rodziną na grilla i chętnie wszyscy nas odwiedzili.