Mata antypoślizgowa jest ważna

Kiedyś postanowiłam wybrać się z moim mężem w trasę. Jeździł dużym samochodem i zajmował się towarem. Woził go do różnych sklepów, jakieś puszki i inne artykuły. Opowiadał, że aby ruszyć, to musi włożyć papier do tachografu, bo on rejestruje wszystko w drodze.

Mata antypoślizgowa aby uniknąć wywalenia

mata antypoślizgowaNie bardzo wiedziałam w jaki sposób, ale wszystko to teraz takie komputerowe, że wole się nie mieszać, bo i tak nie załapię. Zapakował wszystko, i pozapinał w pasy transportowe oraz czy zamontował taki element jak mata antypoślizgowa, by się nic nie wywaliło podczas ostrych zakrętów. To by było dopiero, jakby słoiki się potłukły. Jest też taki specjalny narożnik pasa transportowego, który dodatkowo zabezpiecza produkty przed niechcianymi upadkami. Wyobraziłam sobie, jak tak jedziemy, a strużka jakiejś zupy ze słoika cieknie nam przez bagażnik po drodze. Zapytałam, co by mąż zrobił, jakbym sobie teraz zadrasnęła palec o coś, przy pakowaniu. Odpowiedział, że w razie czego ma wyposażenie adr, które się przydaje przy pierwszej pomocy. No, z tyloma zabezpieczeniami, to nie ma strachu jechać. Ci kierowcy to sprytni są. O wszystkim myślą, i muszą kontrolować wiele rzeczy na raz. Chyba nie mogłabym pracować w ten sposób. Ja to bym zasnęła gdzieś na trasie już po godzinie. Kobiety chyba nie nadają się do takiej pracy, chociaż nie wiem do końca. Bo mąż mówi, że czasami w autobusach, lub w mniejszych busach jeżdżą, i mają nawet dość dobre wyniki. Są spokojniejsze, i nie szaleją na drodze tak jak niektórzy kierowcy. A to dobra cecha w tej pracy. No chyba, ze trzeba szybko dojechać na czas, to wtedy niestety taki kierowca musi łamać przepisy z ograniczeniem prędkości. Ciekawe jak taka kobieta sobie radzi za kółkiem. Ja bym się bała, że mnie napadną, widząc, że jestem sama, albo, że coś by mi się zepsuło, a tego to się chyba boję najbardziej.

Żaden ze mnie mechanik, nawet nie umiem wskazać gdzie jest silnik w aucie. Moje jedyne czynności, to włączenie wycieraczek, i dolanie płynu do nich. Resztą zajmują się faceci u nas w domu. Mąż i mój tata. I dają mi prowadzić tylko, gdy wszystko działa bez zarzutu.