Czytamy o nowinkach czyli domach energooszczędnych

Mój mąż pracuje w sklepie z gazetami i często przynosi jakąś prasę do domu. Każdy z nas lubi czytać, więc mamy co robić popołudniami. Lepsze to niż siedzenie przed komputerem. Teraz w moje ręce trafiła jakąś gazetka o domach. Czego to teraz nie wymyślą. domy prefabrykowane, chwila i cały kolos już stoi.

Domy energooszczędne oszczędzają za nas

domy energooszczędneDodatkowo jakieś nowoczesne domy energooszczędne, które oszczędzają za nas. No niesamowite, szkoda, że jeszcze nie ma robota do sprzątania, bo ułatwiłby mi życie. Moje koleżanki mają domy szkieletowe, i właśnie zobaczyłam sobie tutaj w magazynie, jak one wyglądają od podstaw. Bo na żywo widziałam już wykończone w całości. Może i ładne obrazki tu pokazują, jednak najlepsze domy w Solcu można tylko znaleźć. To moje rodzinne miasto, i zostanę w nim jeszcze przez wiele lat. Urodziłam się tutaj, i nadal mieszkam, natomiast moje rodzeństwo gdzieś się porozjeżdżało. Została tylko siostra, która mieszka niedaleko. Jeden brat mieszka nad morzem, drugi gdzieś na południu, a trzeci to dawno już wyjechał za granicę. Miał kiedyś pojechać tylko na dwa miesiące do pracy, ale tak mu się tam spodobało, że założył sobie rodzinę. Odwiedzamy się czasem, jednak to nie jest to samo, co kiedyś. Gdybyśmy mieszkali w jednym mieście, miałabym w nich większe wsparcie. A tak, to zostaje tylko siostra, ale chociaż na niej można polegać. Siostrę pobolewają ostatnio stawy. Dlatego głównie to ja do niej chodzę, i przynoszę jej obiady. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja, bo planujemy na wakacje zacząć jeździć na rolkach. Mamy tu dużo fajnych dróżek i rowerowych ścieżek, z których możemy korzystać. Ogólnie jest bardzo spokojnie, i dookoła otaczają nas lasy. W lesie najczęściej zbieramy maliny i jagody. Z malin robimy przetwory i soki. Mąż zachwala sobie malinową nalewkę. Ja z kolei czekam, aż zakwitnie czarny bez, by zrobić z niego sok.

Jest on idealny na przeziębienia, i wzmacnia odporność. Obecnie mamy bardzo zróżnicowaną pogodę. Raz jest zimno, a raz gorąco. Więc trzeba wspomagać się różnymi suplementami. A takie z rodzinnej receptury naszej babci są najlepsze.